„Elementarz stylu” Kasi Tusk

Choć tę książkę mam już dosyć długo, to z moją a’la recenzją Elementarzu stylu Katarzyny Tusk zbierałam się bardzo długo, bo zwyczajnie długo zajęło mi przebrnięcie przez nią. Nie dlatego, że książka jest nuda, wręcz przeciwnie, ale jakoś nie było mi z nią po prostu po drodze 🙂 

 

 

Zacznę może od samego wyglądu Elementarza. Jest porządnie wykonany, jak taki klasyczny elementarz. Bardzo mi się podoba. Poradnik zawiera piękne zdjęcia. 
Cena: ok. 40zł

 

 

Tak samo jak w przypadku Tajniki makijażu Red Lipstick Monster (recenzja klik), wiedziałam że tę pozycję muszę mieć u siebie w domu.

Bloga Kasi Tusk nie śledzę jakoś namiętnie, mimo iż uważam, że zawsze super wygląda w swoich klasycznych i ponadczasowych stylizacjach. To chyba jedyna blogerka, której nigdy nie widziałam źle ubranej. W książce poza radami Kasi, są oczywiście zdjęcia stylizacji.

 

 

Jakie rozdziały zawiera Elementarz stylu Kasi Tusk

Dlaczego nie mam się w co ubrać – czyli podrozdziały, które moim zdaniem są chyba najważniejsze w całym poradniku. Kasia jasno opisała powody dla których nie mamy się w co ubrać i rady jak temu zapobiec.

 

 

Co, gdzie, kiedy – O tym jak ubrać się w zależności od sytuacji.

Cztery miasta, cztery style – czyli jaki styl króluje w Mediolanie, Nowym Jorku, Paryżu i Londynie.

Oszukałam cię. Ubrania nie decydują o stylu – Kasia tutaj wspomniała o rzeczach, które wpływają na dobry styl poza ubraniami.

 

 

Moja opinia
Elementarz stylu moim zdaniem jest godny uwagi. W poradniku znajdują się podstawowe i konkretne informacje, napisane prostym językiem, zrozumiałe dla każdego. Uważam, że każda kobieta, która choć trochę interesuje się swoim stylem powinna przeczytać książkę Kasi Tusk.