my outfit / Sale

Witajcie ponownie! 
Wiem,  że jako
blogerka nie spełniam wszystkich wymogów wzorowego blogera. Mowa tutaj o mojej systematyczności, która
przez ostatnie 23dni na pewno nie jest powodem do dumy. Nie myślcie sobie, że
olałam bloga. Tym razem to był całkiem poważny powód, zbyt osobisty, dlatego,
nie będę w tym miejscu opisywać szczegółów. Musicie mi wierzyć na słowo.  Poza tym to na sporą zmianę się nie
zapowiada, bo przecież studia, okropna jesienna pogoda (te słowa mają się nijak
do dzisiejszej pogody na zewnątrz, ale mniejsza) i wiele innych negatywnych
czynników nie sprzyjające prowadzeniu bloga modowego.  Phi, 
nawet nie mam nowych okryć wierzchnich i znowu zanudzę Was pseudo
skórzaną kurtką czy parką sprzed dwóch sezonów. To chyba dowód, że nie
jestem trendy blogerką,
aczkolwiek nie mam zamiaru rozpaczać z tego powodu. Mnie to bynajmniej nie przeszkadza.
Pamiętacie moją śliczną koszulę z perełkami? Choć bardzo mi się podoba, postanowiłam wystawić ją na allegro, stwierdziłam, że jednak nie jest dla mnie. Po prostu zle się w niej czuję. Po co trzymać ubrania tylko dlatego, że są ładne, a pózniej omijać je szerokim łukiem? Mam nadzieję, że ktoś inny będzie z niej zadowolony 🙂
swetaer,shoes ZARA; trousers BERSHKA, bag @, bracelets 21 DIAMONDS